Wiedza tajemna

Uczta filmowo-lingwistyczna. Które animacje pomogą w nauce hiszpańskiego?

Jak wiadomo jedną z dobrych (i jakże lubianych) metod na potrenowanie umiejętności językowych jest oglądanie zagranicznych filmów i seriali.

Poza samą powtórką ze słownictwa i struktur gramatycznych jest to też często znakomita okazja by, nie wychodząc z domu (a jest to obecnie dużym plusem), zaznajomić się co nieco z kulturą czy historią danego kraju. Jest to też szczególnie dobry moment, żeby obyć się z rozmaitymi akcentami i manierami. To ostatnie zdaje się być nadzwyczaj istotne między innymi w przypadku języka hiszpańskiego, którego regionalnych odmian i akcentów jest przecież cała masa – i to nie tylko na terenie Hiszpanii. Wcale nie gorzej mogą ku temu posłużyć również i filmy animowane. Ogólnodostępnych produkcji hiszpańskich tego typu nie ma jednak przesadnie wiele. W związku z tym postanowiłam stworzyć drobną listę mniej oczywistych rekomendacji – zarówno dla tych bardziej zaawansowanych, jak i tych zupełnie początkujących.


Animacje edukacyjne


Oczywiście można dopełniać swoją naukę seansami hiszpańskiej wersji Peppa Pig (do której, przyznam się bez bicia, mam spory sentyment), jednak co za dużo to nie zdrowo. Rodzinne perypetie kulfoniastych świnek są w moim przekonaniu dobrym startem, przede wszystkim dlatego, że wypowiadane w bajce kwestie są przeważnie kilkukrotnie powtarzane przez kolejnych bohaterów (zmianie ulega jedynie forma osobowa czasownika). W związku z tym istnieje możliwość osłuchania się z wybranym słowem lub całym zdaniem zwłaszcza, że każdy odcinek podporządkowany jest wybranemu przedmiotowi bądź miejscu, którego nazwa powielania jest w nim do upadłego. Bez wątpienia jednak dorosły uczeń zbyt długo nie zdzierżyłby tego przeznaczonego dla dzieci (nie wiem czy zresztą słusznie) formalno-merytorycznego kleiku.

Co zatem w zmian?


Niestety niewiele jest filmów animowanych realizowanych przez
ekspertów, które byłyby z jednej strony filmami edukacyjnym, z drugiej – nieprzeciętnymi realizacyjnie i atrakcyjnymi wizualnie animacjami. Dodatkowa trudność pojawia się, gdy poszukujemy tego typu filmu animowanego, który byłby satysfakcjonujący nie tylko dla dzieci – bo o proste animacje dla tych najmłodszych nie trudno – ale też dla nieco bardziej wymagających odbiorców. Zupełnie niedawno udało mi się jednak trafić na portal poświęcony nauce języka hiszpańskiego. Wśród wielu nieprzeciętnych propozycji znaleźć można znakomitej jakości filmy animowane. A dokładniej – animacje interaktywne.

Twórcy profesjonalnej platformy www.profedeele.es wybrali wyróżniane na festiwalach animacje krótkometrażowe, przekształcając je w materiał edukacyjny. Wśród (jak dotąd jeszcze nielicznych) animowanych perełek znalazły się między innymi wielokrotnie nagradzany w Hiszpanii i Meksyku El vendedor de humo (2012 reż. Jaime Maestro), wyróżniony nagrodą Goya Alike (2015, reż. Rafael Cano Méndez, Daniel Martínez Lara) i nominowany do „hiszpańskich Oscarów” Un día en el parque (2017, reż. Diego Porrar).

Każdej z animacji na podanej przeze mnie stronie, przypisane zostały ćwiczenia leksykalne i gramatyczne, na które pozwalają dialogi lub historia danego filmu. W trakcie seansu można spodziewać się kilkukrotnej pauzy, wraz z którą pojawia się propozycja zadania, korespondującego z treścią lub strukturami gramatycznymi obejrzanego fragmentu. W ten niezwykle namacalny sposób edukacja filmowa spotyka się z edukacją lingwistyczną.

Krok drugi

Dla znudzonych rozwiązywaniem zadań mam propozycję animowanego serialu z odległych początków XXI wieku. Mowa o siedemdziesięcioodcinkowym Marcelino pan y vino (reż. Santiago Moro, Xavier Picard), który swego czasu był emitowany w telewizji z polskim dubbingiem, w ramach tak zwanych „wieczorynek”. Taki a nie inny wybór jasno sprecyzował docelową grupę odbiorców, których wiek, w przeważającej większości, pozostaje jednocyfrowy.

Istotnie, mamy zatem do czynienia z bajką, zresztą współrealizowaną przez japońskie studio Nippon specjalizujące się właśnie w anime dla dzieci. Jest ona jednak równocześnie (a to już może zainteresować starszych odbiorców) adaptacją książki opartej na średniowiecznych historiach i legendach. Opowiadały one o osieroconym chłopcu, który podrzucony przez matkę pod klasztorną bramę, zostaje przygarnięty pod opiekę przez tamtejszych zakonników.

Animowana seria to tylko jedna z wielu adaptacji tej historii. Oczywiście, trudno porównywać dedykowany młodszemu widzowi serial z ekranizacjami fabularnymi, jak choćby z tą z 1955 roku w reżyserii Ladislao Vajdy. Wersja animowana niesie ze sobą jednak znacznie mniej wymagające słownictwo, dzięki czemu może być znakomitym sposobem na zdobywanie kolejnych językowych umiejętności, w dodatku w ramach międzypokoleniowej integracji. Dodam, że uproszczeniom językowym wcale nie towarzyszy przesadna trywializacja samej historii.


Krok 3

Przebrnąwszy przez niespełna półgodzinne odcinkowe animacje nadszedł czas na pełny metraż. Tu wybór jest już znacznie szerszy, jednak zdecydowałam się wyłonić na początek dwa z nich. Obydwa nieprzypadkowo w reżyserii katalońskiego twórcy José Pozo. Mowa o filmach El Cid: la leyenda (2003) oraz Donkey Xote (2007). W obu przypadkach Pozo wziął na warsztat klasyczną literaturę hiszpańską z najwyższej półki, przetwarzając ją w formę szalonej animowanej wariacji na temat hiszpańskiej historii kultury.

Pierwszym źródłem była dla niego średniowieczna epopeja na cześć kastylijskiego rycerza Rodriga Díaz de Vivar, zwanego też Cydem Walecznym (Cantar de mio Cid), kolejnym rzecz jasna (zdecydowanie bardziej znane na arenie międzynarodowej) – dzieło Miguela de Cervantes El ingenioso hidalgo don Quijote de la Mancha. Obydwie produkcje są zrealizowanymi z rozmachem i dużą dozą humoru luźnymi adaptacjami, których akcja ma miejsce na terenie dawnej Hiszpanii. Stąd też powtórka z mapy i nazw własnych, których znajomość z pewnością ubogaci zasób hiszpańskiego słownika.

Dominika Zielińska




1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial