Wiedza tajemna

Jak powstało studio Ghibli? Niesamowita historia z WWF w tle. Złota era japońskiej animacji

Sukces, jaki odniósł film pomysłu Hayao Miyazakiego, Nausicaä z Doliny Wiatru (1984) przyczynił się do powstania studia, którego nazwa w uproszczeniu oznacza ciepły wiatr. Właśnie tym miały być produkcje Studia Ghibli dla gatunku anime. Swego rodzaju rewolucją.

Ojcami jego sukcesu są Hayao Miyazaki , Isao Takahata i Toshio Suzuki.

Miyazaki wyreżyserował pierwszy film studia Ghibli* (choć niektórzy uważają, że właściwie Nausicaä z Doliny Wiatru nim nie jest, skoro powstał przed jego formalnym założeniem), ale nie jest to jego reżyserski debiut. Wcześniej nakręcił m.in. Zamek Cagliostro (1979) oraz serial Future Boy Conan (1978). Jednak to właśnie Nausicaä okazała się przełomem.

*zwykło się go tak nazywać, gdyż pracowali przy nim twórcy później zaangażowani w działalność studia Ghibli. Ja kwalifikuję go jako dorobek tego studia.

Powiedziałam już kilka słów o Miyazakim, poświęcę teraz chwilę Isao Tahakacie, reżyserze m.in. Grobowca świetlików (1988) i Szopów w natarciu (1994). Ten pierwszy został uznany przez wpływowego, amerykańskiego krytyka Rogera Eberta, filmem, który musi obejrzeć każdy kinoman. Japończyk zainteresował się animacją pod wpływem francuskiego serialu animowanego The King and the Mockingbird na podstawie opowiadania Hansa Christiana Andersena .

Z Miyazakim poznał się w latach 60. w firmie Toei Animation. Wspólnie stworzyli wówczas film, który niestety okazał się flopem. Mowa o Horus. Prince of the Sun (1968). Akcja filmu rozgrywa się w bliżej nieokreślonym północnym królestwie starożytnej Norwegii. Tytułowy bohater wyciąga odłamek z ramienia giganta, który okazuje się potężnym, zardzewiałym mieczem. Brzmi ciekawie? A jednak coś poszło nie tak.

Później Panowie zrealizowali razem m.in. serialową wersję powieści Heidi (1974) oraz Ania z Zielonego Wzgórza (1979). Wszystko to w studio, które dziś znamy pod nazwą Nippon Animation. Na jakiś czas ich drogi się jednak rozeszły.

Horus. Prince of the Sun
Heidi, Anne of Green Gables

Aby ponownie się złączyć! W latach 80. zarząd nieistniejącego już dziś studia TopCraft wyraził zgodę na zrealizowanie nietuzinkowego projektu Nausicaä z Doliny Wiatru. Do pomysłu przekonał studio wpływowy redaktor Toshio Suzuki. Więcej o nim za chwilę. Suzuki był tak zachwycony pomysłem na filmową opowieść Miyazakiego, że postanowił zadziałać. W projekt zaangażował się rówież Tahakata.

Mizayaki jest autorem 7-tomowej mangi Nausicaä z Doliny Wiatru (co ciekawe napisał ją, ponieważ potencjalni dystrybutorzy uznawali, że film sprzeda się lepiej, gdy będzie oparty o inne medium-w tym wypadku mangę). Bardzo zależało mu, aby duch jego dzieła został odpowiednio przedstawiony na ekranie. Tak też się stało, choć nie do końca można obraz nazwać kopią mangi. Zekranizowane zostały jej dwa pierwsze tomy.

Miyazaki wziął sprawy w swoje ręce. Chwała mu za to. Film to uczta zarówno dla oczu, jak i ducha. Osadzony w post-apokaliptycznym świecie przypomina, dlaczego nie warto igrać z Naturą. Już pierwsze słowa padające w filmie intrygują: „1000 lat po upadku cywilizacji przemysłowej nastała Epoka Ceramiczna. Nad Trującym Lasem unoszą się śmiercionośne zarodniki grzybów”.

Nausicaä z Doliny Wiatru

Oficjalną rekomendację przyznała produkcji organizacja World Wide Fund for Nature (WWF), co nie dziwi, gdyż film w dużym stopniu traktuje o niszczycielskiej sile człowieka i jej konsekwencjach dla przyrody. Motyw ten przejawiać się będzie w wielu późniejszych tytułach studia.

Kiedy powstało studio Ghibli?

Studio Ghibli założone zostało rok po premierze Nausicaä z Doliny Wiatru, aby twórcy nie musieli już szukać zewnętrznych inwestorów. Film okazał się dużym sukcesem finansowym, zyski z niemal 25-krotnie przewyższyły koszty. Panowie nabrali wiatru w żagle. W czerwcu 1985 roku reżyserzy Hayao Miyazaki , Isao Takahata i Toshio Suzuki połączyli siły. Warto dodać, że ten ostatni był redaktorem prowadzącym najstarszego magazynu o anime„Animage”, co na pewno było w dużym stopniu pomocne dla przedsięwzięcia.* W 1986 roku studio wypuściło Laputa – podniebny zamek i przygoda rozpoczęła się na dobre.

*Horus. Prince of the Sun mimo kasowej porażki przysłużył się twórcom. To właśnie o tym tytule artykuł postanowił napisać Suzuki w swoim magazynie. W ten sposób nawiązał kontakt z Miyazakim i Takahatą. Reszta jest historią.

Laputa: Podniebny zamek

Obraz Laputa: Podniebny zamek określany jest przez krytyków jako Biblia Steampunku. Dla fanów tego nurtu to pozycja absolutnie obowiązkowa.

Studio zaczęło zyskiwać na popularności od czasu wypuszczenia Podniebnej poczty Kiki (1989), która reklamowana była w telewizji. Sukces przypieczętowany został przez Księżniczkę Mononoke (1997), której również zafundowano kampanię promocyjną. Nie bez znaczenia była gwiazdorska obsada filmu i rewelacyjna muzyka od Joe’a Hisaishiego. Nie można nie wspomnieć o tytule Mój sąsiad Totoro (1988), który okazał się olbrzymim hitem, jeśli chodzi o merchandising. Wszystkie trzy obrazy wyreżyserował Miyazaki.

Amazon.com
Podniebna poczta Kiki

Późniejsze produkcje studia, takie jak nagrodzone Oscarem Spirited Away: W krainie bogów (2001) czy Ruchomy zamek Hauru (2004) to potwierdzenie jego klasy. Co ciekawe, w 2016 roku studio wypuściło animację w reżyserii niejapońskiego twórcy. Holender Michael Dudok de Wit zrealizował ciepło przyjęty przez krytyków obraz Czerwony żółw. Idzie nowe.

O co chodzi z Golden Age?

Koniec lat 90. i  początek nowego tysiąclecia to magiczny okres dla japońskiego przemysłu animacyjnego, ponieważ wówczas rokrocznie w Japonii produkowano ponad 400 tytułów (konkretnie w latach 1998–2003). Okres ten przez wielu uważany jest za złoty wiek japońskiej animacji. Duża w tym zasługa studia Ghibli. 🙂

Studio Ghibli – skąd wzięła się jego nazwa?

Miyazaki pasjonuje się samolotami i uwielbia Włochy. Jeden z włoskich samolotów z okresu II wojny światowej zyskał ksywkę Ghibli, ten fakt mógł stanowić inspirację dla nazwy studia. Poza tym słowo to, jak już pisałam we wstępie, oznacza pustynny/ciepły wiatr (z ang. hot saharian wind). Wiatr zmian, które niewątpliwie zaszły w japońskiej animacji.

Caproni Ca.309 „Ghibli”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial