Wiedza tajemna

„Miecz w kamieniu”, czyli czego nie wiecie o jednym z najlepiej zaanimowanych filmów Disneya

Historia o chłopcu, który musi nauczyć się jak być dobrym królem, wydaje się być już trochę zapomniana. Absolutnie niesłusznie, bo jest to wybitna animacja.

18. pełnometrażowy film Disneya o jednej z najsłynniejszych arturiańskich legend ujrzał światło dzienne w 1963 roku.

Animacja należąca do Złotej Ery Disneya opowiada o biednym chłopcu, Arturze, który z pomocą czarodzieja Merlina, poznaje moc miłości, dobroci i odwagi. Wszystko po to, by zostać jednym z najbardziej kochanych królów w historii Anglii.

Tę opowieść zapewne każdy zna, ale nie każdy zna historię za nią stojącą:

Film oparty jest o popularną powieść T.H. White’a Miecz w kamieniu (1938) będącą jedną z czterech części wydanej w 1958 roku książki Był sobie raz na zawsze król. 

Legendarny scenarzysta, Bill Peet, pokazał powieść Waltowi Disneyowi, który już w 1939 roku nabył prawa do ekranizacji. Pięć lat później Walt ogłosił, że film niebawem wejdzie do produkcji, a w 1949 roku powstały storyboardy, lecz oficjalnie prace nad Mieczem w kamieniu ruszyły dopiero po 20 latach.

via GIPHY

Bill Peet doskonale wiedział, że stworzenie adaptacji tak złożonej książki będzie wielkim wyzwaniem. Wyznał, że „Uzyskanie bardziej bezpośredniej linii fabularnej wymagało wiele przesiewania i sortowania. Walt zakwestionował pierwszą wersję mojego scenariusza zaznaczając, że powinien mieć więcej treści. Zrobiłem więc wszystko, co mogłem, rozwijając bardziej dramatyczne aspekty tej historii”. 

Dla Billa Peeta Walt był swego rodzaju czarodziejem, wcielił go zatem w postać Merlina – „Czarodziej Walt nie wiedział, że wzorowałem na nim filmowego magika, kiedy pisałem scenariusz”. Dodał też, że „W swojej książce T.H. White opisuje czarodzieja jako starego, zrzędzącego gbura, kłótliwego i temperamentnego, czasem zabawnego i niezwykle inteligentnego. Walt nie był gburem i nie miał brody, ale był dziadkiem i miał charakterek. Pożyczyłem nawet nos Walta.”

Jest to ostatni film, przy którym pracował Bill Peet. Scenarzysta stworzył jeszcze wersję Księgi Dżungli (1967), ale Walt Disney wyrzucił jego historię, gdy relacja między nimi się rozpadła i Peet opuścił studio. Wcześniej Peet napisał scenariusz do 101 Dalmatyńczyków (1961) i pracował nad scenariuszami do Piotrusia Pana (1953), Alicji w Krainie Czarów (1951) i Kopciuszka (1950).

Scena transformacji magów w zwierzęta jest jedną z najlepiej zaanimowanych sekwencji Disneya. Bill Peet napisał pojedynek czarodziejów, w którym obecne jest „perfekcyjnie wykorzystanie animacji, zachowujące osobowości postaci przy zaskakujących zmianach formy i ekscytującej akcji.” W tej dynamicznej potyczce magików Merlin i podstępna Pani Mim próbują się nawzajem przechytrzyć zamieniając się w szereg nieoczekiwanych zwierząt. Animatorzy stworzyli 15 różnych postaci dla walczących magów, przy czym każde stworzenie zachowało osobowość, cechy wyglądu, a nawet kolorystykę Merlina lub Pani Mim.

Zwierzęta odgrywają ważną rolę w filmie. Walt Disney wyjaśnił to tak: „Za pomocą swoich magicznych czarów Merlin zmienia chłopca w rybę, ptaka, wiewiórkę – zawsze bardzo małe stworzenia, aby jego przetrwanie było uzależnione od mózgu, a nie krzepy.”

W jednej z sekwencji Merlin zamienia siebie i Artura w wiewiórki. Pamiętacie, jak w futerkowej postaci Artura zakochuje się niezwykle urocza wiewiórka nieświadoma, że jest on człowiekiem? Początkowo scena miała dotyczyć wiewiórek próbujących uniknąć głodnego wilka, który obecny jest w kilku momentach filmu. Wszystko się zmieniło, gdy animator Frank Thomas usłyszał, jakie dźwięki wydaje z siebie aktorka podkładająca głos pięknej wiewióreczki. Pełen szczebiotania występ Ginny Tyler zmienił całą koncepcję sceny. Kiedy Walt Disney zobaczył animację z puchatym love story zasugerował dodanie starszej wiewiórzycy, która ścigałaby Merlina. 

Należący do legendarnych Dziewięciu Staruszków Disneya Frank Thomas tak bardzo lubił scenę z wiewiórkami, że została ona wyświetlona na jego uroczystości żałobnej, gdy odszedł w 2004 roku. 

Miecz w kamieniu to pierwszy film Disneya, za którego reżyserię odpowiadał tylko jeden człowiek. Poprzednie animacje reżyserowane były przez trzech lub czterech reżyserów, a nawet zespół reżyserów poszczególnych sekwencji pracujących pod dyrektorem nadzorującym. Osobą zatrudnioną na stanowisku reżysera „Miecza w kamieniu” był jeden z legendarnych Dziewięciu Staruszków Disneya, animator i reżyser Wolfgang Reitherman. Reitherman wyreżyserował wszystkie kolejne produkcje Disneya aż do lat 80.

Był to ostatni film wyprodukowany przez Walta Disneya. Wielki wizjoner zmarł w 1966 roku podczas prac nad Księgą Dżungli (1967).

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: