Recenzje

„Szept serca”, film, który skradł moje w całości! To najlepszy obraz Ghibli. Hipnotyzujący

Szept serca (1995) traktuje o pokonywaniu własnych słabości i sile miłości Bardzo przypomina pod kątem przesłania Podniebną pocztę Kiki, tylko że jest jakieś dziesięć razy bardziej magiczny, baśniowy i ciepły od niej (tak, to okazało się wykonalne). Jestem tym filmem olśniona. Cudo.

Główna bohaterka, Shizuku, swój wolny czas poświęca na czytanie książek z lokalnej biblioteki i pisaniu japońskich tekstów do anglojęzycznych piosenek. Ma ambicję, aby zostać pisarką. Pewnego dnia odkrywa, że tajemniczy chłopak wypożycza dokładnie te same tytuły, co ona. Z czasem okazuje się, że ma on na imię Seiji i wraz ze swoim dziadkiem pracuje w bardzo nietypowym antykwariacie, do którego pewnego dnia zagląda Shizuku. W przybytku tym znajdziemy m.in. figurkę kota w idealnie skrojonym garniturze i oczami mieniącymi się milionem rozbłysków oraz zegar, który napędzany jest przez wyrzeźbione krasnoludki. To dopiero początek wielkiej przygody!

Magiczny świat wyobraźni

Reżyserem obrazu jest Yoshifumi Kondo. To wieloletni współpracownik Isao Takahaty i Hiyao Miyazakiego. W studiu Ghibli był dyrektorem ds. animacji w filmach takich jak Podniebna poczta Kiki, Powrót do marzeń czy Księżniczka Mononoke. Kondo pracował także z Takahatą i Miyazakim jeszcze przed założeniem przez nich studia Ghibli. To widać.

Popis swojego artystycznego kunsztu daje on szczególnie w scenach, które przenoszą nas w wykreowany przez bohaterkę świat. W drugiej połowie filmu obraz skacze bowiem pomiędzy rzeczywistością, a magicznymi krainami z kartek pisanej przez Shizuku książki. Nie zdradzę jej fabuły. Podpowiem tylko, że jest ona materiałem na przepiękny serial z elementami magicznymi. Spotkacie tu lalkarzy, rzemieślników czarodziejskiej krwi, a nawet gadające figurki. Kadry, które przenoszą widza w świat wyobraźni Shizuku, przypominają trochę Ulicę Pokątną z serii o Harrym Potterze, tylko dużo bardziej barwną i majestatyczną. Coś pięknego. Świat ten na tyle oczarował widzów, że w 2007 roku wypuszczono krótkometrażówkę w nim osadzoną – Iblard Jikan. Odpowiada za nią ten sam człowiek, który wykreował fantazyjny świat widziany oczami Shizuku, czyli Naohisa Inoue. Niepodważalnie ma facet talent.

Szept serca
Szept serca. Magiczny świat Shizuku. Chmury wydają się blisko, budynki daleko

„Prawdziwy klejnot może być ukryty głęboko w nas”

W filmie potencjał twórczy głównej bohaterki przyrównany zostaje do geody, czyli kawałka skały wypełnionego minerałem. Aby się rozwinąć, najpierw trzeba wydobyć z kamienia owy minerał, a później jeszcze długie lata go szlifować. Zarówno Shizuku, jak i chłopak, który ma ten sam książkowy gust, co ona, i podobnie jak ona drzemiący w sobie talent (jest aspirującym lutnikiem), będą musieli przejść pewien proces, aby to zrozumieć. Obserwowanie go to czysta przyjemność dla widza. Jak łatwo się domyślić, przesłanie filmu mocno kręci się wokół wiary w siebie i we własne siły. Pamiętacie Ursulę z Podniebnej poczty Kiki i jej malarskie przeprawy czy też Kiko i jej problemy z lataniem? No to mniej więcej już wiecie, o co chodzi.

Postaci w filmie są bardzo dobrze napisane i mają fenomenalnie podłożone głosy. Film oglądałam w wersji angielskiej, duże brawa zwłaszcza dla Brittany Snow (John Tucker musi odejść, Pitch Perfect) w głównej roli! Przy angażującej fabule, żywej muzyce (w filmie usłyszmy co najmniej kilka wersji popularnego utworu Take Me Home, Country Road Johna Denvera) i zapierających dech w piersiach rysunkach jest to prawdziwa wisienka na torcie!

Szept serca, Seiji i Shizuku
Geoda, Szept serca

PS Na szczególne wyróżnienie zasługuje wątek figurek kotów z pewnej niemieckiej kawiarni. Jedna z nich, Baron, znalazła swoje miejsce w antykwariacie dziadka Seijiego. Co stało się z drugą? Dlaczego figurki są takie wyjątkowe? Nie pisnę ani słowa więcej. Zachęcam do oglądania.

Baron i jego ukochana, Szept serca

Film to jeden z największych sukcesów studia Ghibli. Polecam go każdemu.

Dla ciekawskich:

To pierwszy japoński film pełnometrażowy w systemie Dolby Digital.

To pierwszy film studia Ghibli, w którym twórcy wspomogli się technologią komputerową. Zwłaszcza w sekwencji Latania.

Film został zrealizowany na podstawie mangi z gatunku shōjo (przeznaczonej dla nastoletnich dziewczynek).

Na tarczy zegara znajdującego się w antykwariacie dziadka Seijiego widnieje napis Porco Rosso. To oczywiste nawiązanie do Szkarłatnego Pilota (1992) Hayao Miyazakiego, nad którym Yoshifumi Kondô pracował jako animator. Kondô zmarł w wieku 48 lat w wyniku choroby. Moim zdaniem miał olbrzymi talent i mógł zostać godnym następcą Miyazakiego.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: