Wiedza tajemna

Myszka Miki kontra Daffy. Disney i Warner Bros. Jak temu drugiemu udało się pokonać giganta?

Disney wypuścił tytuł Parowiec Willie z Myszką Miki na pokładzie w 1928 roku i szaleństwo na jego punkcie rozpoczęło się na dobre. W świetle tych wydarzeń animacją zainteresował się inny duży gracz branży filmowej, Warner Bros. Rozpoczęła się wojna o wpływy. Bardzo interesująca.

W 1937 Walt Disney wypuścił pełnometrażowy film animowany Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, czym jeszcze bardziej ugruntował swoją pozycję w branży. W jego animowanym panteonie do tego czasu znajdowały się już takie postaci jak Kaczor Donald, Goofy, Pluto i ikoniczna Myszka Miki. Wszystkie były uwielbiane przez publiczność. Na odpowiedź Warner Bros. nie trzeba było długo czekać. Przyszła z hukiem.

Potencjał w animacji. Warner. Bros wytacza działa

W latach 30. studio otworzyło swój dział animacji. Początkowo wypuszczało shorty Merry Melodies, których głównym celem była promocja określonej muzyki (Warner Bros. miało umowy z czterema wytwórniami). Później sytuacja się nieco zmieniła. Warner Bros. doszło do wniosku, że to nie wystarczy i tak narodziły się mocno satyryczne, Looney Tunes. Pierwszą postacią wykreowaną na potrzeby serii był Porky. Jąkająca się świnka swój debiut zaliczyła w 1935 r. Wiele osób błędnie myśli, że pierwszy na ekranie pojawił się Królik Bugs. Tymczasem Porky go wyprzedził, a cwaniakowaty Bugsio zaszczycił nas swoją obecnością dopiero w 1940 roku. Pięć lat po tym, jak zdążyliśmy już poznać Elmera, Daffy’ego czy Sylwestra.

No i Porky’ego! 😀

via GIPHY

Looney Tunes znalazło swoją niszę. Epizody z cholerycznym kaczorem, uciekającym przed nawiedzonym kotem, Tweetym, czy przemądrzałym królikiem w rolach głównych często naszpikowane były humorem dla dorosłych, przemocą czy nawet podtekstami seksualnymi. Tym samym serii udało się wybić mimo tak ostrej konkurencji, jaką był świat wykreowany przez Disneya. Mimo całej swojej magii zazwyczaj niewinny i zachowawczy.

Do Bugsa i kompanii wkrótce dołączyli uwielbiani przez widzów Kurak Leghorn, Kojot i Struś Pędziwiatr. Machina rozpędziła się na dobre.

via GIPHY

Kiedy wprowadzono postaci Skunksa i Speedy’ego Gonzalesa, wiele osób nazywało tego pierwszego niedoszłym gwałcicielem, a drugiego przesadnie stereotypowym Meksykaninem w najgorszym wydaniu. Studio oskarżano o rasizm i brak jakichkolwiek zahamowań w kreśleniu charakteru postaci. Popatrzcie tylko na ten kadr. Daje do myślenia. 😉

Looney Tunes, Skunks Pepe Le Pew

Do lat. 60. krótkometrażówki Warner Bros. wyświetlane były w kinach przed pełnometrażowymi filmami. Złota Era Telewizji zmieniła ten stan rzeczy i zaczęły się one pojawiać na srebrnym ekranie w formie serialu animowanego. Disney w tym okresie skupiał się wypuszczaniu filmów live-action, nie na animacji. Na dobre zmieniło się to dopiero z nadejściem Małej syrenki w 1989 roku! Postaci, takie jak Pluto czy Myszka Miki stały się bardziej symbolami marki aniżeli protagonistami nowych serii. Warner Bros. wykorzystało ten moment. To właśnie to studio lepiej wyczuło telewizję i można nazwać je jednym z ojców sukcesu kreskówek!

W którym momencie Warner Bros. zaczęło przegrywać z Disneyem? Kiedy zapragnęło bawić się w adaptacje komiksów DC. Nie, żeby to był błąd, ale trochę źle się za to zabrali.

To, co sprawdziło się w przypadku Looney Tunes, nie do końca zagrało na dużym ekranie. Skierowane dla dorosłych filmy z ultra poważnym Supermanem czy Batmanem (nic nie przebije Georga Clooney’a i jego spięcia na ekranie w filmie Batman i Robin z 1997 roku) często padały ofiarami drwin. W 2009 roku Disney wykupił Marvela i w ten oto sposób, utarł nosa Warner Bros. Znalazł on bowiem sposób na superbohaterów, którzy nie są przesadnie pompatyczni, a ich przygody tworzą spójną całość. Historia zatoczyła koło.

Warner Bros. , Mr. Freeze (Arnold Schwarzenegger)

Marvel, Thor (Chris Hemsworth)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial