Wiedza tajemna

“Oliver i spółka”. Wszystko, czego nie wiecie o rudym kociaku i jego nowojorskiej bandzie

Ciekawostki i kulisy powstawania zwierzęcej wersji Olivera Twista.

Oliver i spółka to urocza i zabawna historia oparta o klasyczną powieść Charlesa Dickensa Oliver Twist z 1839 roku. Powstała niemalże 150 lat później animacja jest ostatnią produkcją Disneya, którą zaliczamy do Ery Brązu legendarnego studia.

Oliver jest bezdomnym kotkiem, któremu lekcji przetrwania w wielkim mieście udziela niespodziewanie lider psiego gangu, Bajer. Kociak dołącza do jego bandy bezdomnych zwierząt wspierających poczciwego zbieracza złomu, Fajansa.

Jakie tajemnice skrywa ta futrzasta bajka?

Film pojawił się w kinach tego samego dnia, co Pradawny ląd od studia Dona Blutha – 18 listopada 1988 roku.

Początek filmu miał być znacznie mroczniejszy. Twórcy planowali, aby rodziców Olivera zabiły psy Szychy, czyli Karmel i Landryn, na których rudy kociak szukałby zemsty, dołączając do gangu Bajera. Po mroku zafundowanym widzom w Czarnym Kotle twórcy odeszli od tego pomysłu – nie chcieli, żeby rodzice już do reszty znienawidzili produkcje studia.

Pewnie nie umknęło Waszej uwadze, że Oliver różni się od innych kociąt. Jasne, jako jedyny jest rudy, ale to nie wszystko! Tylko on z całej gromadki ma na głowie kępkę włosów.

Bystre oko dostrzeże Rogera ze 101 Dalmatyńczyków. Szukajcie go w scenie, w której Oliver budzi się na oponie i patrzy na przechodniów – będzie tam w niebieskiej koszuli i niebieskich spodniach.

Żeby oddać psi punkt widzenia i ułatwić sobie prace, animatorzy sfotografowali nowojorskie ulice kamerami ustawionymi na wysokości osiemnastu cali (45,7 cm) nad ziemią.

Podczas piosenki Czuję rytm miasta (Why Should I Worry?) na ekranie pojawiają się Pongo ze 101 Dalmatyńczyków oraz bohaterowie Zakochanego kundla (1955).

Jest to jeden z niewielu filmów animowanych, w których widać wieże World Trade Center. Po tragedii, która miała miejsce 11.09.2001, z wielu filmów zniknęły ujęcia ze słynnymi wieżami, żeby nie smucić widzów. Disney jednak zdecydował, że usunięcie budynków zniszczyłoby wizytówkę filmu, a sam zabieg byłyby zbyt kosztowny i czasochłonny. Poza tym Oliver już był dostępny na kasetach wideo i nie było sensu ingerowania w film. Wielu Nowojorczyków chwaliło później Disneya za to, że nie edytował bajki – uważali, że dobrze przedstawiała Nowy Jork sprzed tragicznych wydarzeń i studio podjęło słuszną decyzję o pozostawieniu wież widocznymi.

Oliver to ostatni animowany film Disneya, w którym użyto techniki nakładania folii filmowych, która stosowana była w celu dopasowania tła do linii kserograficznych obiektów pojawiających się w filmie.

Za pomocą komputerów powstało wiele obiektów – przede wszystkim pojazdów, począwszy od autobusów, przez samochody, aż po rozklekotany wózek. Nowa technologia została wykorzystana również do stworzenia pianina, betoniarki, spiralnych schodów, rury kanalizacyjnej, tunelu i pociągów metra, pejzaży, a nawet słynnego Mostu Brooklińskiego. Zobaczcie, jak wyglądało tworzenie wspomnianych elementów:

Twórcy przemycili do filmu Profesora Ratigana z Wielkiego mysiego detektywa (1986)! Jego zdjęcie znajduje się wśród innych oprawionych w ramki portretów, które widać za plecami Georgette, kiedy piękna suczka śpiewa swoją piosenkę.

Myszka Mickey znajduje się na tarczy jednego z zegarków Fajansa.

Marlon Brando otrzymał propozycję zagrania Szychy (Billa Sykesa) od samego szefa Walt Disney Company, Michaela Eisnera. Słynny aktor odmówił, bo bał się, że film będzie porażką.

Tom Cruize, Robert De Niro i Burt Reynolds byli brani pod uwagę do roli Dodgera (Bajera). Reynolds odrzucił propozycję, żeby zagrać w filmie Wszystkie psy idą do nieba Dona Blutha główną rolę – psa Charliego. 

Wszystkie psy idą do nieba (1989), od lewej: Anne-Marie, pies Charlie

Wszyscy wiemy, że Tito to wspaniała postać z oryginalną i charakterną osobowością. Jednak mała i gadatliwa chihuahua wzbudziła kontrowersje – niektórzy postrzegają ją jako wcielenie rasistowskiego stereotypu o nowojorskich Portorykańczykach i Latynosach. Dlaczego? Umie odpalić samochód bez używania kluczyków, gada dużo i szybko i z akcentem, ilość jego imion znacznie przekracza normę, a do tego ciągle lata za przedstawicielkami psiej płci pięknej. Miejmy jednak na uwadze, że chihuahua pochodzą z Meksyku, więc nie dziwne, że mówią z akcentem.

W oryginale Roscoe i Desoto, czyli imiona wielkich i wyjątkowo nieprzyjemnych dobermanów, pochodzą od nazw ulic znajdujących się w pobliżu Walt Disney Studios. W polskiej wersji językowej psy dostały na imię odpowiednio Karmel i Landryn. Bohaterowie mówią z włoskim akcentem, co jest nawiązaniem do włoskiej mafii. Szkoda, że twórcy powielili mit, jakoby dobermany były agresywne. Pamiętajcie, źle nieułożona chihuahua może być znacznie mniej sympatyczna od dobrze wychowanego pitbulla!

Kto był kim w powieści Dickensa?

Bajer (oryginalnie Dodger) to lider stada bezdomnych psów. Jego postać to w powieści Jack Dawkins, znany również jako „Artful Dodger”, który dowodzi gangiem dziecięcym przestępców. 

Oliver to kot, który został pozostawiony na ulicy w kartonie wraz z innymi kociątkami. Nikt go nie chce, więc maluch dołącza do psiego gangu. W powieści Oliver to sierota, którego matka, której nikt nie zna, umiera zaraz po jego narodzeniu. Kiedy chłopiec trafia do Londynu poznaje tam Jacka Dawkinsa.

Fajans, czyli oryginalnie Fagin. W filmie jest złomiarzem, któremu psy pomagają w życiu poprzez kradnięcia dla niego różnych rzeczy, natomiast Fajans kradnie różne rzeczy dla futrzaków. W powieści Fagins jest dobroczyńcą Jacka Dawkinsa oraz uczy sieroty zawodu kieszonkowca, by kradły dla niego.

Szycha, czyli Bill Sykes, to czarny charakter, który ściąga od ludzi, w tym od Fajansa, pożyczone im wcześniej pieniądze. W powieści występuje Bill Sikes, który jest kryminalistą powiązanym z Fajansem i ostatecznie mordercą.

I na koniec sześciominutowy film o kulisach Olivera:

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: