Wiedza tajemna

„Kto wrobił Królika Rogera”. Jak udało się osiągnąć realistyczny efekt animowanych postaci?

O tym, jak to się stało, że animowani bohaterowie poruszają się w filmie tak samo, jak żywi aktorzy.

Oscarowa komedia kryminalna Roberta Zemeckisa z 1988 roku została oparta na powieści Gary’ego Wolfa Who Censored Roger Rabbit. Historia rozgrywa się w latach 40., gdzie obok normalnych ludzi żyją animowani bohaterowie zamieszkujący Animkowo (Toontown). Wrobiony w morderstwo Królik Roger prosi o pomoc detektywa, Eddiego Valianta.

W obrazie wydanym przez należące do Disneya Touchstone Pictures znajdziemy nie tylko postaci z disnejowskiego imperium, ale również bohaterów Zwariowanych Melodii Warner Bros. czy Betty Boop od Fleischer Studios i Paramount Pictures. Przekonanie niedisnejowskich wytwórni do użyczenia wizerunku swoich animowanych bohaterów zawdzięcza się producentowi Królika, Stevenowi Spielbergowi. Oczywiście nie ma nic za darmo – „wypożyczenie” kosztowało 5000 dolarów za każdą postać.

Kto wrobił Królika Rogera

Dlaczego Disney sam nie wypuścił filmu? Cóż, Królik, mimo założenia, że będzie rozrywką zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, nie do końca jest odpowiednią pozycją dla młodszych widzów. Pełno w nim przemocy, podtekstów seksualnych, mrocznych scen, a głównym bohaterem jest facet z problemem alkoholowym.

Jak twórcom udało się zrealizować ten oryginalny pomysł w taki sposób, że postaci animowane wyglądają, jakby rzeczywiście poruszały się w prawdziwym świecie?

Na wstępie należy podkreślić, że cały film, zarówno efekty specjalne, jak i elementy animowane, powstały bez użycia komputera. Kręcenie trwało 7 miesięcy, kolejny miesiąc tworzono sceny w Animkowie, a postprodukcja zajęła aż 14 miesięcy.

Można powiedzieć, że nakręcono aż trzy filmy. Jeden to aktorski film noir, w który występują niewidzialni bohaterowie. Drugi to live-action z gumowymi lalkami stanowiącymi referencję do animowanych bohaterów, żeby aktorzy wiedzieli, gdzie mają patrzeć i gdzie stawać oraz z urządzeniami od ekipy efektów specjalnych, które były robotami poruszającymi prawdziwymi przedmiotami, których mieli używać animowani bohaterowie (np. cygaro Baby Harman) i z przedmiotami poruszanymi przez marionetkarzy (np. prawdziwy pistolet używany przez animowane łasice). Trzeci to animacja, która powstała pod dyrekcją geniusza animacji, Richarda Williamsa.

via GIPHY

Ponad 300 najlepszych na świecie animatorów i pracowników produkcyjnych było zaangażowanych w stworzenie części animowanej.

Animatorzy dostawali czarnobiałe wydruki z każdej klatki filmu, na które nakładali specjalny papier, na którym rysowali animację do danego ujęcia. Po akceptacji próbnych rysunków rozpoczynał się standardowy proces tworzenia animacji uwzględniający nanoszenie szkiców i wypełnianie ich kolorem na foliach filmowych. Podkreślam – zero komputerów, każdy najmniejszy ruch animowanych postaci i przedmiotów został narysowany i pokolorowany ręcznie. Do Królika powstało łącznie 82 000 folii filmowych z elementami rysunkowymi.

Kto wrobił Królika Rogera

Aby osiągnąć efekt trójwymiarowości animatorzy rysowali na folii filmowej samą postać, a osobno tworzyli warstwy z cieniowaniem. Następnie zdjęcia poszczególnych folii filmowych (warstw) wysyłano do studia efektów specjalnych Georga Lucasa (ILM), gdzie komponowano je z live-action. Łączenie następowało przy użyciu drukarki optycznej, której działanie zostało wyjaśnione w poniższym nagraniu:

Jednym z najtrudniejszych efektów do stworzenia była mieniąca się suknia Jessiki Rabbit. Efekt migających cekinów osiągnięto przez filtrowanie światła przez plastikową torbę porysowaną wełną stalową.

via GIPHY

Kiedy budżet produkcji stale wzrastał i przekroczył 40 milionów dolarów, a projekt wcale nie miał się ku końcowi, CEO Disneya, Michael Eisner, poważnie rozważał zakończenie prac. Na szczęście do kontynuowania namówił go prezes studia, Jeffrey Katzenberg, który uważał, że hybryda live-action i animacji w postaci Królika podniesie na nogi disnejowski dział animacji, który dopiero wychodził z Ery Brązu.

Kto wrobił Królika Rogera został uhonorowany aż trzema Oscarami za najlepsze efekty specjalne, najlepszy montaż, najlepszy montaż dźwięku oraz Oscarem Specjalnym za reżyserię animacji i stworzenie animowanych postaci dla Richarda Williamsa.

Koniecznie obejrzyjcie ten króciutki filmik, w którym narratorem jest Charles Fleischer – aktor, który użyczył swojego głosu Królikowi Rogerowi.

Ciekawostka: Fleischer przez cały swój pobyt na planie nosił strój Królika, żeby lepiej wczuć się w rolę!

Disney i Steven Spielberg obiecali Richardowi Williamsowi, że w zamian za zrobienie Królika pomogą mu w dystrybucji jego filmu The Thief and the Cobbler. O najpiękniejszej animacji wszech czasów, którą tworzono 30 lat, ale nigdy nie została ukończona, przeczytacie w kolejnym wpisie. Stay tuned!

Dla wyjątkowo zainteresowanych: powstał niespełna 40-minutowy film o tworzeniu Kto wrobił Królika Rogera. Możecie go zobaczyć poniżej:

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: