Recenzje

„Naprzód”. Sukces Pixara. Film naprawdę wzrusza!

Wzruszająca opowieść o więzi między dwoma braćmi. Pokaz kreatywności Pixara.

Film miał swoją premierę kinową w lutym 2020 roku. W wyniku pandemii koronawirusa szybko trafił na platformy VOD.

Naprzód. O czym jest ten film?

Dwóch elfów próbuje odnaleźć drugą część ciała swojego zmarłego ojca. Za pomocą zaklęcia udało się przywołać tylko jedną połowę. Brzmi absurdalnie? Przyjrzyjmy się nieco tłu historii. Dawno, dawno temu krainę zamieszkaną przez cyklopy, jednorożce i elfy przepełniała magia, która z czasem zaczęła być wypierana przez wynalazki tj. elektronika czy Internet. Nic zatem dziwnego, że chłopakom nie do końca wyszły ich czary. Wyszli z wprawy! Razem wyruszają odzyskać drugą część taty, w między czasie kłócąc się i godząc. Ta przygoda coś im uświadomi.

Pływający Cheetos, czyli brawa dla animatorów

Film jest wizualną ucztą, tu nie ma co ściemniać, pod tym kątem na pewno się nie zawiedziecie. Sceny, takie jak rejs głównych bohaterów na ogromym, serowym Cheetosie czy przeskakiwanie przez nich przepaści po fluorosencyjnych odciskach stóp zapadają w pamięć. Na wyróżnienie zasługuje unikalny projekt postaci występujących w filmie. Elfy kojarzą nam się się ze smukłymi, majestatycznymi stworzeniami. Tymczasem w filmie mają zaokrąglone buzie i są dość niskiego wzrostu. Jednorożce zazwyczaj są ujmująco piękne, tymczasem tutaj uderzają przyziemnością. Szanuję takie wychodzenie poza ramy. Co jeszcze podobało mi się w filmie? Sporo, dość sporo.

Druhu mój, Ty zawsze przy mnie stój!

Obraz jest przede wszystkim opowieścią o miłości. Nie tej romantycznej, tylko braterskiej. Bradley to nieokrzesany miłośnik gier RPG, którego wstydzi się jego własny brat, Ian (nigdy nie wie, jaki nieadekwatny do sytuacji tekst zasadzi jego krewny przy innych ludziach). Z czasem Ian uświadamia sobie, że jego brat wcale nie jest taki, za jakiego go uważał. Dochodzi do niego, ile mu zawdzięcza, a także jak bardzo jest wyjątkowy. Łzy mogą podejść do oczu.

Godne uwagi jest także wykorzystanie przez twórców humoru. Doskonale nim żonglują, przeplatając zabawne scenki z tymi bardziej poruszającymi.

ZAKLĘCIE WZROSTU
Kiedy braciom zaczyna brakować paliwa podczas epickiej wyprawy, Ian próbuje zaklęcia wzrostu, aby magicznie wytworzyć więcej benzyny. Ale nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Postaci drugoplanowe i muzyka

To w końcu Pixar, więc nie może być mowy o żadnym zaniedbaniu na tym polu. Rzeczywiście, zarówno mama głównych bohaterów, Laurel oraz Mantykora (nieustraszona wojowniczka, która obecnie pracuje w knajpie i trochę zapomina o swoich korzeniach), z którą dzielnie poszukuje ona swoich synów (wiecie, zgubili się, poszukują reszty ciała rodziciela i te sprawy) zdecydowanie dają radę. Podobnie jest z dubbingiem. Film oglądałam w polskiej wersji językowej i nie mam większych zastrzeżeń. Jedyne, co mnie zawiodło, to warstwa muzyczna. Ja tak mam, że jednak od animacji oczekuje choć jednej zapadającej w ucho, wzruszającej lub podnoszącej na duchu piosenki. Tutaj jej niestety nie uświadczyłam. Rozbrzmiewająca przy napisach końcowych Carried Me with You bardzo szybko wylatuje z pamięci. Mogło być lepiej. Szkoda.

Mantykora, Naprzód

Podsumowując, film spełnia swoją rolę zarówno, jeśli chodzi o dostarczenie nam emocji, jak i wrażeń wizualnych. Pixar nie zawiódł, a bałam się o to po seansie czwartej części Toy Story, której moim zdaniem brakowało polotu. Na szczęście tym razem się udało!

Moja ocena: 8/10

Dla ciekawskich:

Burger Shire, restauracja typu fast-food, ma napis: „Teraz podajemy drugie śniadanie”. Drugie śniadanie w książkach i filmach Władcy Pierścieni to posiłek, którym delektują się hobbici mieszkający w Shire. To tylko jeden z easter-eggów obecnych w filmie.

Kadr z filmu Naprzód. Jak widać, magia się skomercjalizowała

W filmie pojawia się gigantyczna, galaretowata kostka – Jell-O, czyli jeden z najbardziej znanych potworów w Dungeons & Dragons. Pojawiła się już w pierwszej edycji Dungeons & Dragons w 1974 roku. Jest ona istotnym wrogiem, z którym gracze spotykają się na początku swojej przygody.

Reżyser Naprzód, Don Scanlon (Uniwersytet Potworny, Auta), wyznał, że sam stracił ojca w młodym wieku. To właśnie to wydarzenie stało się dla filmu inspiracją.

Kultowa ciężarówka Pizza Planet pojawia się w filmie!

Kadr z filmu Naprzód

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial