Wiedza tajemna

Pixar. Jedno z najlepszych studiów animacyjnych świata. „Toy Story”, „Ratatuj”, WALL-E”, „Coco”

„Nasze filmy są tworzone przez ludzi. Komputery to tylko narzędzia.” – John Lasseter

Pixar Animation Studios, czyli w skrócie Pixar, to amerykańskie studio animacji komputerowej będące spółką zależną The Walt Disney Studios należącego do The Walt Disney Company. Zanim jednak studia połączyły siły, Pixar był zupełnie niezależnym bytem, którego historia zasługuje na uwagę.

Pixar

Historia studia Pixar

Wszystko zaczęło się w 1974 roku, kiedy założyciel New York Institute of Technology, milioner Alexander Schure, który był również właścicielem tradycyjnego studia animacji, założył Computer Graphics Lab (CGL) i zrekrtutował informatyków, którzy podzielali jego ambicje dotyczące stworzenia pierwszego na świecie filmu animowanego komputerowo. Schure nie szczędził im pieniędzy (na laboratorium poszło 15 milionów dolarów), co finalnie doprowadziło NYIT do poważnych problemów finansowych. Po jakimś czasie zespół zdał sobie sprawę, że żeby osiągnąć cel, musi pracować w prawdziwym studiu filmowym. Wtedy właśnie Francis Ford Coppola zaprosił członków CGL na trzydniową konferencję medialną odbywającą się w jego domu, podczas której Coppola i George Lucas dzielili się swoimi wizjami na temat przyszłości cyfrowego tworzenia filmów. 

Po wielkim sukcesie Gwiezdnych wojen Lucas postanowił zainwestować w przyszłościowe technologie, w tym animację komputerową. Do zespołu w jego firmie produkcyjnej Lucasfilm zgodziło się dołączyć sześciu pracowników CGL, którzy, żeby nie wzbudzać podejrzeń, odchodzili od aktualnego pracodawcy stopniowo przez kolejne miesiące i zatrudniali się na rok w różnych firmach. Po odstawieniu swoich szopek stali się członkami założonej w 1979 roku Graphics Group stanowiącej 1/3 dywizji komputerowej Lucasfilm. Dowódcą Grupy Graficznej został Edwin Catmull, który w NYIT odpowiedzialny był za Computer Graphics Lab. W nowej pracy spotkał Alvy’ego Raya Smitha, z którym znał się jeszcze z NYIT. 

Zespół pracował nad stworzeniem prekursora RenderMana zwanego REYES (Renders Everything You Ever Saw, czyli renderuje wszystko, co kiedykolwiek widziałeś) i opracował szereg podstawowych dla CG (computer graphics czyli grafiki komputerowej) technik. 

W 1982 roku zespół rozpoczął prace nad efektami specjalnymi do sekwencji filmów live-action. Ich pierwszym znaczącym projektem była “sekwencja Genesis” z filmu Star Trek II. Gniew Khana (1982). W 1983 roku do Powrotu Jedi zespół stworzył animację siatkowego modelu Gwiazdy Śmierci.  

W 1983 roku do zespołu dołączył (początkowo na chwilę, później już na stałe) John Lasseter, który dopiero co wyleciał z Disneya (animator chciał nakręcić film łączący animację tradycyjną z komputerową, a to się nie spodobało jego kochającym tradycję przełożonym). Jak tylko Catmull zadzwonił do Smitha, żeby powiedzieć, Lasseter nie pracuje już w Disneyu, Smith kazał mu się rozłączyć i natychmiast zatrudnić Lassetera. Wprawdzie Smith nie miał mocy zatrudniania animatorów, ale kto by się przyczepił do enigmatycznie i poważnie brzmiącej pozycji Interface Designera? Lasseter pracował z Catmullem i jego zespołem informatycznych naukowców, zatem nauczył się korzystać z niektórych oprogramowań, a w zamian poszerzał wiedzę informatyków na temat tworzenia filmów, animacji i sztuki. I w ten sposób powstał pierwszy short animowany komputerowo, czyli The Adventures of André & Wally B. (1984). Krótki film okazał się bardziej rewolucyjny niż Lasseter to sobie wyobrażał – animator zakładał, że komputerowe będą tylko tła, ale finalnie wszystko, łącznie z postaciami, zostało stworzone w ten sposób.

W ciągu kilku lat Catmull i jego zespół stworzyli dla Lucasa innowacyjne programy graficzne i sprzęt, w tym komputer przeznaczony do projektowania grafiki, który nazwano „Pixar”. Pixar był wykorzystywany do tworzenia zaawansowanych technicznie sekwencji graficznych i animacji do projektów Lucasfilm. W przeciwieństwie do innych komputerów, oprogramowanie Pixara pozwalało na tworzenie trójwymiarowych, kolorowych obrazów w wysokiej rozdzielczości, od budynków i samochodów po tornada i kosmitów. Należy podkreślić, że dzięki innowacyjnemu oprogramowaniu Pixar był w stanie pomóc m.in. naukowcom medycznym z Uniwersytetu Johna Hopkins zdiagnozować choroby na podstawie trójwymiarowych renderów skanów z tomografii komputerowej i zdjęć RTG (rentgenowskich). Komputer był sprzedawany nie tylko uniwersytetom, ale również instytucjom rządowym, laboratoriom i szpitalom.

Nie zagłębiając się w szczegóły, w 1983 roku 40-osobowy zespół doszedł do wniosku, że najlepiej będzie, jak grupa przekształci się w niezależną firmę. Wiedzieli, że potrzeba będzie jeszcze parę lat, zanim komputery będą miały moc pozwalającą na tworzenie pełnometrażowych animacji, zatem uznali, że do tego czasu będą firmą produkującą sprzęt, której głównym produktem będzie komputer Pixar. 

I tak oto w 1986 roku powstało niezależne studio o nazwie Pixar, w którym Edwin Catmull był prezesem, a Alvy Ray Smith wiceprezesem wykonawczym. Inwestorem został Steve Jobs, współzałożyciel koncernu komputerowego Apple, z którym właśnie się pożegnał, i założyciel firmy komputerowej NeXT. Jobs zapłacił Lucasowi 5 milionów dolarów za prawa do technologii i drugie tyle zainwestował jako kapitał spółki stając się tym samem członkiem zarządu.

Współtwórcy studia Pixar. Od lewej: Ed Catmull, Steve Jobs i John Lasseter

W tym czasie animacją komputerową zaczęło interesować się Walt Disney Studios, które kupiło i wykorzystało komputer Pixar i specjalne oprogramowanie napisane przez studio Pixar w ramach projektu CAPS (Computer Animation Production System), który automatyzował praco- i czasochłonny proces nanoszenia tuszu i farby i na rysunki.

Aby spełnić swoje marzenia, a przy okazji zwiększyć sprzedaż i kapitał firmy, która wbrew oczekiwaniom nie zarabiała kokosów na sprzedaży komputerów, Lasseter i Catmull zaczęli kręcić shorty. Oni się spełniali artystycznie i doskonalili technikę, a studio miało materiał demonstracyjny. Efektem ich pracy była dwuminutowa animacja Luxo Jr. (1986), która skierowała na panów oczy całej branży. Oczy nie tylko pełne podziwu, ale i przerażenia – Luxo Jr. uświadomił zwolennikom tradycyjnej animacji, że komputer to poważne zagrożenie, a tym, którzy mieli bardziej otwarte głowy, że jest narzędziem o nieograniczonych możliwościach. Luxo Jr. stał się pierwszym w historii filmem animowanym komputerowo nominowanym do Oscara. To właśnie wtedy symbolem Pixar stała się mała biurowa lampka firmy Luxo.

Pixar

Następnie powstały kolejne krótkometrażowe animacje: Red’s Dream (1987), Tin Toy (1988) i Knick Knack (1989), w których zaawansowana technologia szła w parze z antropomorfizacją i ożywianiem martwych przedmiotów. W shortach występowały przedmioty, które miały swoje pragnienia, marzenia i dusze, a ich relacja z widzem przypominała tę, która powoli zanikała w nowszych produkcjach Disneya. Ewidentnie Lasseter przykładał się do przedmiotów wykładanych w Kalifornijskim Instytucie Sztuki przez Dziewięciu Staruszków Disneya, czyli głównych animatorów, którzy stworzyli filmy zaliczane do Złotej Ery Disneya.

Niestety, pomimo odnoszenia sukcesów artystycznych, Pixar przynosił straty, zmuszając twórców do podejmowania się pracy przy projektach komercyjnych, czyli głównie animowanych reklam dla takich marek jak Volkswagen czy Listerine. Wszystkie reklamy, które stworzył Pixar, możecie zobaczyć poniżej.

Na początku lat 90. Pixar musiał zwolnić 30 pracowników, przez co powrócił do stanu wyjściowego sprzed lat – ponownie liczył 40 osób. Równocześnie studiem zainteresowało się Walt Disney Animation Studios, z którym Pixar podpisał kontrakt o wartości 26 milionów dolarów na wyprodukowanie trzech pełnometrażowych animacji komputerowych. Pierwszą z nich był sequel oscarowego Tin Toy, czyli Toy Story.

Pomimo kontraktu z Disneyem, Pixar nadal tracił pieniądze. Do tego czasu Steve Jobs wpakował w studio tyle pieniędzy, że stał się jego pełnym właścicielem, a mając dosyć ciągłych strat, postanowił je sprzedać. Od tego pomysłu odwiodły go tylko głosy krytyków filmowych, którzy przypuszczali, że Toy Story będzie hitem. I mieli rację!

W 1995 roku Toy Story podbiło serca publiczności – nowe tu było wszystko, począwszy od techniki animacyjnej, po uniwersalizację treści, która spodobała się młodszym i starszym widzom, oraz genialny humor. Film będący pierwszą w historii kina pełnometrażową animacją komputerową zarobił prawie 375 milionów dolarów, a jego gigantyczny sukces wywindował akcje Pixara i wzbudził zainteresowanie branży gier komputerowych i wizjonerów robotyki. W kolejnym roku Toy Story otrzymało trzy nominacje do Oscarów (dwie z nich zgarnęła Pocahontas, 1995), a Johna Lassetera nagrodzono Oscarem specjalnym za wkład w rozwój światowej animacji.

W tym samym roku Pixar wypuścił kolejny przełomowy film. Skupiający się na pierwszym ludzkim bohaterze w historii studia Geri’s Game wzniósł na nowe wyżyny animację skóry i odzieży. Delikatny i pełen zadumy film został nagrodzony Oscarem.


W ramach nowego porozumienia pomiędzy Disney i Pixar powstały kolejne blockbustery: 

Dawno temu w trawie (1998) – uroczy film o przyjaźni, który zarobił tyle, co Toy Story, a tym samym dwa razy więcej niż Mrówka Z będąca owadzią odpowiedzią od DreamWorks. Swoją drogą, przez kolejne lata DreamWorks będzie kopiował pomysły Pixara (chociaż ja uważam, że bardziej akuratne byłoby słowo „małpował”) – zaczęło się właśnie od nie najlepszej przygodówki z mrówczymi bohaterami.

Toy Story 2 (1999), który przyniósł zyski większe od pierwszej części, czyli 500 milionów dolarów, oraz zgarnął Złotego Globa za najlepszą komedię lub musical. W tym momencie Pixar zatrudniał już 600 pracowników.

Potwory i spółka (2001), który w rekordowym czasie zaledwie dziewięciu dni odzyskał koszty produkcji wynoszące 115 milionów dolarów. Film został nominowany do czterech Oscarów, z których wygrał jednego za najlepszą piosenkę.

I tym razem DreamWorks wydał swój odpowiednik przeuroczych straszydeł – był to śmieszny, ale dosyć prymitywny, Shrek (2001).

Gdzie jest Nemo? (2003), czyli familijna przygoda pełna uroczych rybek, która została nominowana do czterech Oscarów, z czego popłynął do niej ten najważniejszy. Gdzie jest Nemo? To pierwszy w historii Pixara film, który zgarnął statuetkę za najlepszy długometrażowy film animowany, wygrywając z Mój brat niedźwiedź Disneya i Trio z Belleville. Wpływy ze światowej dystrybucji sięgnęły rekordowej sumy 866 milionów dolarów, co utwierdziło Pixar jako potęgę absolutną stojącą na równi z Disneyem.

I tym razem DreamWorks podpatrzył, co tam się kręci u Pixara, czego efektem były Rybki z ferajny (2004), których grubo ciosana fabuła mnie osobiście odrzuca. 

Iniemamocni (2004) to pełna akcji satyra z żywota superbohatera, która z czterech nominacji od Akademii Filmowej została nagrodzona dwoma Oscarami – za najlepszy montaż dźwięku i za najlepszy długometrażowy film animowany, wygrywając ze wspomnianymi Rybkami z ferajny i Shrekiem 2 (2004). 


We wszystkich tych obrazach Pixar skupiał się na bohaterze, wzbudzaniu empatii i odwoływaniu się do podstawowych wartości, jak przyjaźń czy rodzicielska miłość. Zespołowi DreamWorks umknęła istota piksarowego sukcesu – ich dotychczasowe produkcje można opisać jako „dużo, głośno, grubiański humor, mnóstwo gwiazd, więc po co komu porywająca fabuła?” Na szczęście od tamtej pory DreamWorks się opamiętał, a my możemy się zachwycać takimi cudami, jak Mustang z Dzikiej Doliny (2002), Madagaskar (2005) czy Jak wytresować smoka (2010). Ekhem, wracamy do Pixara!

W tym samym czasie zaczęło zgrzytać między Stevem Jobsem a ówczesnym dyrektorem generalnym Disneya, Michaelem Eisnerem. Pomimo tego, że obu stronom pierwsze filmy Pixara przynosiły zyski, Pixarowi nie podobał się panujący układ, który nazywał niesprawiedliwym. Pixar był odpowiedzialny za kreację i produkcję, a Disney zajmował się marketingiem i dystrybucją. Zyski i koszty były dzielone po połowie, ale Disney miał wyłączne prawa do historii i ewentualnych sequeli, a do tego pobierał opłatę dystrybucyjną. Brak praw do historii i kontynuacji były tym, czego Pixar miał dosyć. 

Negocjacje nowego kontraktu były wyjątkowo trudne i doczekały się całkowitego zerwania w połowie 2004 roku. Disney otworzył Circle 7 Animation, które miało tworzyć komputerowe sequele filmów Pixara, a Jobs powiedział, że Pixar szuka nowych partnerów. Mimo kilku rozmów z Warner Bros., Columbia Pictures i 20th Century Fox, Pixar nie przystąpił do negocjacji z żadną z wytwórni. Pixar i Disney ponownie zasiedli do stołu, kiedy w 2005 roku Michael Eisner odszedł z wytwórni, która wolała pożegnać się z nim, niż z Pixarem. Nadrzędnym celem nowego szefa wytwórni, Roberta A. Igera, było jak najszybsze odbudowanie więzi z Pixarem, co poskutkowało podpisaną na początku 2006 roku umową, na mocy której Walt Disney Studios kupiło Pixar Animation Studios za 7,4 miliarda dolarów.

Ed Catmull nadal pełnił funkcję prezesa Pixara, ale dodatkowo objął stanowisko prezesa Walt Disney Animation Studios. John Lasseter, wówczas wiceprezes wykonawczy, został dyrektorem kreatywnym Pixar i Walt Disney Animation Studios oraz głównym doradcą kreatywnym Walt Disney Imagineering, które zajmowało się projektami i budową disnejowskich parków rozrywki. Jobs nie był już prezesem i dyrektorem generalnym Pixara – zamiast tego zajął miejsce w zarządzie Disneya jako największy udziałowiec, do którego należało przeszło 50% akcji Pixara.

Nadzór Catmulla i Lassetera nad dwoma studiami wcale nie oznaczał, że się połączyły. Trzeba podkreślić, że w ramach umowy między Disney i Pixar, ten drugi miał pozostać oddzielnym bytem, m.in. polityka HR Pixara miała zostać nienaruszona, nazwa Pixara będzie kontynuowana, a studio pozostanie w swojej kalifornijskiej lokalizacji. Nowym brandingiem filmów powstających po fuzji zostało Disney•Pixar.

Następnie powstały:

Auta (2006), czyli pełen warkotu film o zadufanej w sobie wyścigówce, którą los karze przypadkową wyprawą do podupadającej dziury zamieszkiwanej przez przyjacielskie i prostoduszne samochody. Auta to siódmy film Pixara, a zarazem ostatni objęty poprzednim kontraktem z Disneyem, ale pierwszy, w którym spotkamy się ze wspomnianym nowym brandingiem. Animacja zdobyła Złotego Globa i została nominowana do dwóch Oscarów.

Ratatuj (2007) – przeurocza opowieść o wybitnym kucharzu o niespotykanym wręcz nosie, pięknych łapkach, oczach i ogonku… Tak, tak, głównym bohaterem tej animacji jest szczurek, którego pokochali widzowie na całym świecie. Ratatuj to pierwszy film kierowany do dorosłych i dzieci, a nie dzieci i dorosłych. Dramaturgia, humor, mądre przesłanie, świetni bohaterowie – nie powinno zatem nikogo zdziwić, że film wygrał Złotego Globa za najlepszy film animowany i został wyróżniony aż pięcioma nominacjami do Oscarów – wygrał za najlepszy długometrażowy film animowany. Ratatuj, podobnie jak obie części Iniemamocnych, wyreżyserował Brad Bird, którego debiutem reżyserskim był Stalowy gigant (1999).

WALL•E (2008) – wzruszający, mądry i ciepły film z ekologicznym przesłaniem, w którym nie ma wiele słów, jest natomiast mnóstwo treści. Historia miłości pracowitego i przeuroczego robota starej generacji zachwyciła nie tylko widzów, ale również Akademię Filmową, która nominowała film w aż sześciu kategoriach. WALL•E do swojej skrytki włożył Oscara i Złoty Glob za najlepszy długometrażowy film animowany, zostawiając w tyle Kung Fu Pandę (2008) od DreamWorks i Pioruna (2008) Disneya.

Odlot (2009), czyli pełna przygód animacja traktująca o miłości, przyjaźni, spełnianiu marzeń i walce o autonomię. Starszy pan i ośmioletni harcerz wygrali Złoty Glob oraz zostali nominowani do pięciu, a nagrodzeni dwoma Oscarami za najlepszą muzykę oryginalną i za najlepszy długometrażowy film animowany. W tej drugiej kategorii pokonali takie filmy, jak Fantastyczny Pan Lis, Koralina i tajemnicze drzwi, Księżniczka i żaba oraz Sekret księgi z Kells

Toy Story 3 (2010), czyli kontynuacja przygód Chudego i Buzza, która z nominacji do pięciu Oscarów zabrała do domu dwa – za najlepszą piosenkę i najlepszy długometrażowy film animowany (wygrała z Iluzjonistą i Jak wytresować smoka).

Merida Waleczna (2012) – opowieść o żyjącej w średniowieczu rudowłosej księżniczce, która zrobi wszystko by nie dopuścić do swojego zamążpójścia. Wspaniały film podbił serca widzów na całym świecie, a do domu zabrał Złoty Glob i Oscara za najlepszy film animowany, wygrywając z takimi filmami jak Ralph Demolka, Piraci!, ParaNorman i wspaniałym obrazem od Tima Burtona, czyli Frankenweenie.

W głowie się nie mieści (2015), czyli jak zawiła jest ludzka psychika, jak działają emocje, co znaczy rodzina, zaufanie i umiejętność współpracy. Film, który trafił w serca (i mózgi) zarówno starszych, jak i młodszych widzów, został nagrodzony Oscarem i Złotym Globem za najlepszy film animowany.

Coco (2017) – chwytająca za serce opowieść o chłopcu, który podczas wyprawy do krainy zmarłych poznaje wartość rodziny, tradycji i zaczyna rozumieć, czym jest przemijanie. Piękny film ostał uhonorowany Złotym Globem za najlepszy film animowany oraz dwiema statuetkami Oscara – za najlepszą piosenkę i za najlepszy długometrażowy film animowany. W tej drugiej kategorii był nominowany m.in. z niesamowicie wyglądającym filmem koprodukcji polsko-brytyjskiej o Vincencie Van Goghu, Twój Vincent.


John Lasseter opuszcza Pixar/Disney

W listopadzie 2017 roku John Lasseter został oskarżony o dopuszczenie się nadużyć seksualnych w miejscu pracy. Lasseter wziął sześciomiesięczny urlop po tym, jak wyznał, że postąpił niewłaściwie – w wiadomości dla pracowników opisał swoje zachowania jako „błędy”. Rzekome przewinienie dotyczy „chwytania, całowania i komentowania cech fizycznych”. Domniemane postępowanie Lassetera było podobno tak powszechne, że, według Variety, Pixar miał „opiekunów, których zadaniem było powstrzymywanie jego impulsów”.

John Lasseter, fot. Andrew Medichini AP

W czerwcu 2018 roku Disney ogłosił, że reżyser Toy Story, Dawno temu w trawie, Toy Story 2, Aut, i Aut 2 odchodzi z firmy z końcem roku, a do tego czasu będzie pełnił rolę doradczą. 

W 2019 roku Lasseter został zatrudniony do kierowania Skydance Animation, które będzie produkować filmy animowane z Paramount Animation i Ilion Animation Studios. Aktualnie trwają prace m.in. nad Spellbound i Pookoo, o których przeczytacie tutaj.


Najnowsze projekty studia Pixar to:

Naprzód (2020), które dopiero co zawitało na VOD. Więcej o filmie przeczytacie tu, tu i tu!

Co w duszy gra (2020), na którego premierę jeszcze musimy trochę poczekać. O filmie przeczytacie tutaj.

W międzyczasie ukazały się jeszcze Auta 2 i Auta 3 (2011, 2017), Uniwersytet Potworny (2013), Dobry dinozaur (2015), Gdzie jest Dory? (2016), Iniemamocni 2 (2018) i nagrodzone Oscarem Toy Story 4 (2019).


Od zabawek, robaków, potworów, ryb, superbohaterów i samochodów po szczury, roboty, zrzędliwych dziadków, nieustraszone dziewczyny, ludzkie emocje, dinozaury i szkielety – utalentowany zespół Pixar stworzył wspaniałe animacje dla widowni w każdym wieku. Połączenie ciekawych postaci z porywającymi historiami i wiarygodnymi światami uplasowało studio jako jedno z najlepszych w historii animacji. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial