Wiedza tajemna

„WALL-E”. 15 faktów nie z tej Ziemi. Jak na imię ma karaluch i co łączy robota z „Alienem” i „Star Wars”?

Film, który sprawia, że kochamy karaluchy.

WALL·E to powstała w 2008 roku pełnometrażowa animacja od Disney/Pixar, która śledzi losy tytułowego robota, którego zadaniem jest sprzątanie śmieci na opuszczonej przez ludzi Ziemi. Reżyserią wzruszającego obrazu jest Andrew Stanton (Gdzie jest Nemo?, 2003, Gdzie jest Dory?, 2016).

Jakie tajemnice znajdziemy w skrytce WALL·E?

#1. WALL·E i R2-D2 mówią tym samym głosem. Obu robotom swoich talentów użyczył projektant dźwięków, Ben Burtt. Twórczość Burtta mogliśmy usłyszeć również w E.T. (1982) i serii filmów Indiana Jones.

R2-D2 i WALL·E

#2. Film ma dwa powiązania z horrorem Obcy (Alien) z 1979 roku. Nie tylko Ben Burtt pracował przy obu tytułach – aktorka Sigourney Weaver, czyli alienowa Ripley, użyczyła swojego głosu komputerowi z WALL·E.

#3. Reżyser filmu wpadł na to, jak będzie wygląd tytułowy robot, gdy ktoś podał mu lornetkę na meczu baseballowym. „Ominęła mnie cała pierwsza runda” – wspomina Stanton. „Obracałem lornetką i zacząłem się jej przyglądać i wyobrażać sobie, jak się smuci, jak się cieszy, jak się złości, a potem jak znowu jest smutna. Przypomniałem sobie, że jako dziecko robiłem to samo z lornetką mojego taty. Uświadomiłem sobie, że mam wszystko, czego potrzebuję [do projektu robota].”

WALL·E

#4. Zespół projektowy działał zgodnie z zasadą „braku łokci”. Łokcie wprawdzie ułatwiłyby WALL·E wyrażanie siebie, ale z racji tego, że jest robotem przeznaczonym do zgniatania śmieci, nie było praktycznych przesłanek do ich posiadania. Rozważano ramiona w stylu Doktora Octopusa i składane, teleskopowe części, jednak ostatecznie twórcy zainspirowali się drukarkami atramentowymi.

WALL·E

#5. Karaluchowaty przyjaciel WALL·E dostał imię po dwóch wielkich gwiazdach Hollywood. Mimo tego, że imię robaczka nie pada nigdzie w filmie, karaluch nazywa się Hal. Jest to nawiązanie zarówno do słynnego producenta lat 20. XX wieku, Hala Roacha, oraz komputera o nazwie HAL z filmu 2001: Odyseja kosmiczna (1968) Stanleya Kubricka.

Hal i WALL·E, WALL·E

#6. Ben Burtt stworzył dla WALL·E bibliotekę 2400 dźwięków – największą spośród wszystkich filmów, przy których pracował. Wśród surowych dźwięków, których użył, znajdują się między innymi: elektryczna szczoteczka do zębów, uderzające o siebie wózki sklepowe, migawka aparatu Nikon (ruchy brwi sympatycznego robota) czy kichanie Burtta podczas pracy odkurzacza (kichanie robocika).

Dźwięki wydawane przez przemieszczającego się karaluszka to odgłos zamykanych kajdanek, a jego ćwierkanie to tak naprawdę przyspieszone dźwięki wydawane przez szopy pracze.

#7. Zgodnie z tradycją Pixara, robotowy koncept powinien przyjść do głowy Stantona podczas słynnego lunchu, podczas którego miała miejsce wielka burza mózgów, której efektami są Dawno temu w trawie (1998), Potwory i spółka (2001) i Gdzie jest Nemo?. Tak się jednak nie stało! Reżyser Pete Docter (Potwory i spółka, Odlot, 2009, W głowie się nie mieści, 2015, oczekujące na premierę Co w duszy gra, 2020) jako pierwszy rzucił pomysł na WALL·E. Docter wyobraził sobie projekt w duchu komedii W krzywym zwierciadle: Wakacje (1983), gdzie grupce odwiedzących jakąś planetę kosmitów uprzykrzałby życie malutki robot. Johnowi Lasseterowi pomysł się nie spodobał, ale Stantona tak zaintrygowała historia, że zapytał Doctera, czy mógłby ją sobie wziąć i przerobić. A Docter się zgodził.

Od lewej: Andrew Stanton, John Lasseter i Pete Docter (źródło: Kelly Sullivan/Getty Images North America)

#8. Rozmowa z Jimem Hicksem, naukowcem pracującym dla NASA i ekspertem od wpływu zerowej grawitacji na ludzkie ciało, zainspirowała reżysera do niecodziennego pomysłu. Stanton przez pewien czas planował, aby ludzie w filmie byli przedstawieni jako wielkie, galaretowate kluchy (blobs), które byłyby tak różne od normalnego, człowieczego wyglądu, że publiczność odebrałaby je jako kosmitów. Reżyser jednak się rozmyślił – skomentował, że „To było tak dziwne, że musiałem porzucić ten pomysł.”

#9. Roger Deakins to legendarny autor zdjęć, który został nominowany do oszałamiającej liczby 12 Oscarów. Operator pracował przy WALL·E jako konsultant wizualny i to dzięki niemu animatorzy dowiedzieli się jak sprawić, aby film wyglądał tak, jakby został nakręcony przy użyciu prawdziwych kamer. „Bardzo często filmy animowane sprawiają wrażenie, jakby zostały nagrane w pewnego rodzaju przestrzeni komputerowej” – zauważył producent, Jim Morris. „Chcieliśmy, aby ten film sprawiał takie wrażenie, jakby operatorzy z prawdziwymi kamerami udali się w te wszystkie miejsca i sfilmowali to, co widzimy. Chcieliśmy, żeby [WALL·E ] był bardziej realistyczny i brudniejszy niż filmy animowane mają w zwyczaju.”

WALL·E

#10. Jest to pierwszy film studia Pixar, który został nominowany do aż 6 nagród Akademii Filmowej. WALL·E dzieli rekord oscarowych nominacji z Piękną i Bestią (1991) – obraz Disneya wygrał dwie statuetki (za muzykę i za najlepszą piosenkę), a pixarowy robocik jedną (za najlepszy długometrażowy film animowany). Przypomnijmy, że kategoria ta powstała dopiero w 2002 roku, a Oscar za najlepszą pełnometrażową animację powędrował do Shreka (2001).

#11. Andrew Stanton jest pobożnym chrześcijaninem, zatem nikogo nie powinno zdziwić, że w filmie występują biblijne podteksty. Jasnym jest, że EVE (Extraterrestrial Vegetation Evaluator) nosi imię biblijnej pierwszej kobiety, ale to nie wszystko! Kiedy na etapie produkcji jeden z pracowników zauważył, że EVE przypomina białą gołębicę pokoju, Stanton wprowadził kilka zmian do scenariusza. Historia została zmieniona tak, aby EVE uratowała ludzkość poprzez przyniesienie kawałeczka roślinności – zupełnie jak gołębica z gałązką oliwną!

EVE, WALL·E

#12. Średnia liczba storybordów tworzonych do pixarowych filmów wynosi 75 000. W przypadku WALL·E było to 125 000.

Pixar

#13. Elissa Knight, która użyczyła swojego głosu EVE, nie jest aktorką, ale asystentką produkcji w studiu Pixar. Jej głos możemy usłyszeć też w Autach (2006), Uniwersytecie potwornym (2013) i W głowie się nie mieści.

#14. W filmie nie zabraknie sztandarowych dla studia Pixar easter eggów. Zobaczymy nie tylko kod „A113” będący odniesieniem do numeru pokoju animacji w California Arts University, gdzie nauki pobierało wielu pixarowych artystów! Obecne są również: samochód Pizza Planet (Toy Story, 1995) i skuter z Ratatuj (2007), które rdzewieją na jednym z ziemskich wysypisk, oraz figurki Mike’a Wazowskiego (Potwory i spółka), świnki Hamm i dinozaura Rexa (Toy Story), które WALL·E trzyma w swojej ciężarówce. Co więcej, robocik do stworzenia ramienia z „posągu” EVE wykorzystał lampkę, która jest główną bohaterką oscarowego shorta Pixara – Luxo Jr. (1986).

WALL·E

#15. Film został poświęcony Justinowi Wrightowi, 27-letniemu animatorowi Pixara, który trzy miesiące przed premierą filmu zmarł na atak serca. Justin pracował przy Ratatuj, Toy Story 3 i WALL·E.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: