Recenzje

Seriale dla przedszkolaków: Fenomen „Psiego patrolu” od Nickelodeon

Psi patrol to najchętniej oglądany serial dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat w Stanach Zjednoczonych. Rodzice mają mieszane uczucia, dzieci są zgodne – mamy hit.

Pierwszy odcinek Psiego patrolu został wyemitowany przez Nickelodeon w 2013. Serial produkcji stacji i Spin Master Enterteinment niemalże od razu zdobył serca najmłodszych. Został stworzony przez brytyjskiego scenarzystę, Keitha Chapmana (Bob budowniczy, Fifi).

Psia ekipa

Dziesięcioletni Ryder wraz ze swoją psią gromadką – dalmatyńczykiem Marshallem, buldogiem Rubblem, owczarkiem Chasem, kundelkiem Rockym, labradorem Zumą, cocker-spanielką Skye oraz chihuahua Trackerem stawiają czoła rozmaitym zagrożeniom. A to uratują delfina, który zapuścił się na zbyt płytką wodę i utknął między skałami, a to ściągną na ziemię żabę, która jakimś cudem znalazła się w helikopterze. Od czasu do czasu w ich misjach pomaga im syberyjski owczarek Everest. Razem znajdą wyjście z niemal każdej sytuacji. Pomysł na fabułę wydaje się banalnie prosty, a jednak działa. W czym tkwi sukces?

Psi patrol

W niemal każdym epizodzie Ryder zwołuje psią ekipę do bazy, a następnie każdemu z jej członków przydziela określone zadania. Pieski mają swoje talenty i umiejętności, którymi chłopak kieruje się przy tej czynności. Nie brakuje również wymyślnych gadżetów. Myślę, że wątek ten stanowi o sile tytułu, z jakiegoś powodu Odlotowe agentki też były przecież sporym hitem (niemniej jednak wśród nastolatków). Jeśli do tego wszystkiego dorzucimy jeszcze uroczych psich bohaterów, nie powinniśmy być zaskoczeni, że serial spełnił swoje zadanie i zaangażował nasze pociechy.

Zero wartości?

Stuart Heritage z The Guardian napisał, że Psi Patrol to jeden z najbardziej megalomańskich tworów dla najmłodszych, jakie przyszło mu oglądać. Jego zdaniem czworonogi znajdujące się na podorędziu głównego bohatera wyręczają go we wszystkich wyzwaniach, jakie stawia przed nim życie. Są swego rodzaju psią służbą Rydera. Dla mnie to jakaś absurdalna teoria, ale okej, każdy może mieć swoje zdanie (o ile nie popiera nazizmu itp.).

Heritage porównuje głównego bohatera do bezwzględnego kapitalisty, a psy do taniej siły roboczej. Serio? Zwraca także uwagę, że produkcja nie posiada walorów edukacyjnych. Okej, ale czy absolutnie każda pozycja musi je mieć? Czasem chodzi przecież o to, żeby po prostu się odprężyć. Zresztą zostało naukowo udowodnione, że nasz mózg tego potrzebuje.

Uważam, że Psi Patrol spełnia swoją rolę, a nawet powiem więcej – stanowi dobry punkt odniesienia do dyskusji z dzieckiem o czworonogach. W serialu obecne są bowiem różne ich rasy. Ponadto w każdym odcinku prezentowany jest sposób na wyjście z niekomfortowej sytuacji. Porównałabym psią ekipę do grupy rówieśników, w której każdy z nich powinien starać się odnaleźć, umieć współpracować z kolegami. Tego moim zdaniem uczy serial To nie jest pozycja, która zasługuje na przysłowiowe wieszanie na niej psów (cóż za gra słów). Gdy porównamy ją z takimi „perełkami”jak Johnny Bravo czy Jam Łasica, to wydaje się ona niemiłosiernie niewinna. Tak, wiem, że powyższe tytuły są przeznaczone dla nieco starszych widzów, ale prymitywizm bijący z niektórych ich scen tego nie usprawiedliwia.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: