Recenzje Wiedza tajemna

„Park Jurajski: Obóz Kredowy”. Pozytywne zaskoczenie. RECENZJA plus ciekawostki

Do najnowszego serialu DreamWorks, Park Jurajski: Obóz Kredowy podchodziłam dość sceptycznie, bo plakaty i trailery nieszczególnie mnie zachęcały. Serial wydał mi się mdły i zrobiony po taniości. Doceniłam jednak działania marketingowe tejże produkcji – zerknijcie TUTAJ – i właściwie one sprawiły, że zdecydowałam się po tytuł sięgnąć.

I dobrze zrobiłam, bo to dobra rozrywka z dobrze napisanymi postaciami. Szóstka głównych bohaterów, którzy znaleźli się na osławionej wyspie pełnej pradawnych gadów, to różowowłosa influencerka, Brooklyn (Aleksandra Kowalicka, Wednesday Addams z Rodziny Addamsów, 2019), pasjonat świata dinozaurów i gier komputerowych, Darius (Karol Kwiatkowski, Mowgli z Mowgli. Legenda dżungli, 2018), rozpieszczony chłopak, którego tatuś jest właścicielem ponad połowy obiektów w parku, Kenji (Jakub Mróz, Kai z Zambezii, Giovanni z Korony królów), nieśmiała miłośniczka sportu, Jasmina/Yaz (Matylda Kaczmarska, Gwen z Artur ratuje gwiazdkę, córka aktora i dziennikarza telewizyjnego Artura Kaczmarskiego), brooklynomaniaczka Sammy (Zuzanna Bernat, Mavis z serialu Hotel Transylwania, córka aktorki Beaty Kawki) i mól książkowy, Ben (Jakub Szyperski, Fifi z Urwisa). Ich opiekunami są Roxie (Zuzana Saporznikow) i Dave (Patryk Czerniejewski). Zwracam uwagę na te postaci, bowiem w oryginale ich głosami mówią kolejno przecudowna Jameela Jamil (Dobre miejsce) oraz Glen Powell (Ukryte działania). Z polskiej obsady wymienić warto jeszcze Jakuba Szydłowskiego (Gaston z Pięknej i Bestii, 1991) w roli Fredricka, a także Damiana Kulca (Fred z serialu SpongeBob) w roli Eddiego.

Inne role głosowe Jakuba Szydłowskiego

Inne role głosowe Damiana Kulca

Park Jurajski: Obóz Kredowy. Recenzja i garść ciekawostek

Kiedy czytam słowa „Ta animacja jest wspaniała, jest naprawdę ekscytująca i emocjonalna. Myślę, że dzieciaki pokochają te postacie. Scenarzyści byli mocno zaangażowani w tworzenie czegoś, z czego wszyscy możemy być dumni” autorstwa producenta wykonawczego serii, Colina Trevorrowa, myślę sobie, że jegomość przesadza. Co nie znaczy, że w pełni.

Animacja nie jest może na najwyższym poziomie (gwoli ścisłości tragedii też nie ma), ale wartka akcja i interesujący bohaterowie wiele wynagradzają. Po seansie wszystkich ośmiu odcinków – wiem jedno – obejrzę serię Jurassic Park Stevena Spielberga (oraz jej nowszą odsłonę Jurassic World) raz jeszcze. Myślę także o sięgnieciu po Lego Jurassic World: The Indominus Escape z 2018 roku! Rozbudzenie entuzjazmu dla poświęcenia większej ilości czasu światu brachiozaurów i tyranozaurów to niewątpliwie duży sukces twórców skądinąd serialu dla dzieci. Nie tylko sam klimat produkcji mnie do tego zachęca, ale i przemyślane easter-eggi. I tak na przykład w jednej z bardziej dramatycznych scen produkcji Kenji i Darius mylą padok arcygroźnego welociraptora z zagrodą kompsognata, czyli raptora wielkości kurczaka. Konsekwencji tych wydarzeń możecie się domyślić. Co natomiast jest ciekawe, to to, że w ujęciu tym dostrzec możemy znanego z filmu Jurassic World, ulubieńca Owena, Blue. Zapewniam Was, że takich smaczków jest w serialu więcej!

Baby Blue i Owen, Jurassic World. Akcja serialu dzieje się przed wydarzeniami z tego filmu.

To co jeszcze zaliczam na poczet plusów animacji, to wzięcie przez twórców na tapet kredy, czyli ostatniego okresu ery mezozoicznej (jest to gwoli ścisłości ostatnie 80 milionów życia dinozaurów, zanim na Ziemię spadł wielki meteoryt). W przypadku kultowego Jurassic Parku Spielberga, który na ekranach zadebiutował w 1993 roku, już sam tytuł filmowego obrazu daje widzowi do zrozumienia, że rzecz tyczy się jej poprzedniczki, czyli jury (tak, wiem, że akcja Jurassic Parku nie dzieje się 180 mln lat temu, jednakowoż czerpie z tamtego okresu). Taka różnorodność to coś, co bardzo cenię, bo cenię, gdy popkultura rozbudza w tych młodszych i tych starszych ciekawość świata, a do tego edukuje i stanowi zapalnik do dyskusji! Można się spierać o to, ile z wymienionych w serialu gadów rzeczywiście jest z kredy, niemniej jednak uważam, że dzięki osadzeniu atrakcji parku w tej epoce wywołane zostaną rozmowy w stylu Co jest zgodne z prawdą, co nie. A przecież o to chodzi! No dobra, czasem nie tylko o to, też o pieniądze. W końcu Jurassic Park to żyła złota, podobnie jak Star Warsy czy nieśmiertelna seria Star Trek. W tym wypadku zarzut ten nie ma jednak racji bytu, bo serial zwyczajnie się udał. Jest wartościowy, angażujący i zabawny.

Obiecałam ciekawostki i słowa dotrzymuję! Wiedzieliście, że intensywny kolor kurtki Dariusa jest nieprzypadkowy? Żółty symbolizuje bowiem energię do działania i lojalność, a czyż nie tymi cechami charakteryzuje się owy bohater? Natomiast Brooklyn początkowo miała nazywać się Jules, a jej włosy wcale nie były planowane w kolorze waty cukrowej! Jeśli nie byliście tego świadomi, no to już jesteście! 🙂 Trzymajcie się ciepło i koniecznie dajcie znać w komentarzach, co Wy sądzicie o najnowszej odsłonie dinoświata! Jestem szalenie ciekawa!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: