Recenzje

„Trolle 2”. Hipnotyzująca podróż przez muzyczne krainy. Klasyka, pop, rock…

Trolle 2 (reż. Walt Dohrn, 2020) to jeden z tych filmów animowanych, na które bardzo, bardzo czekałam w minionym roku. Choć pandemia koronawirusa sprawiła, że sięgnęłam po niego dopiero w marcu 2021 roku — zdecydowanie było warto!

W polskiej wersji językowej udział wzięli m.in. Magdalena Wasylik (Poppy), Piotr Bajtlik (Mruk), Sebastian Perdek (Duży), Artur Pontek (Gwindon Diament), Adam Krylik (Mały Diament), Jakub Szydłowski (Kufer), Filip Przybylski (Smyk), Monika Węgiel (Barb), Kamil Pruban (Chaz), Sebastian Machalski (Król Trollex), Zbigniew Konopka (Król Peppy) i Olga Szomańska (Delta Dawn).

Powyższa postać inspirowana była Kennym G!

Oryginalna obsada głosowa:

Film spełnił moje oczekiwania. Było kolorowo (to w końcu Trolle), zabawnie, a przede wszystkim pomysłowo. Wzięcie na tapet sześciu różnych muzycznych krain sprawiło, że twórcy mieli ogromne pole do popisu. W przeważającej części im wyszło (wystarczy przywołać przepiękne trolle z krainy Klasyki czy modne z krainy Funka), jednak K-popowe potworki to już postaci bez polotu. Mam wrażenie, że stworzone zostały tylko po to, aby przyciągnąć przed ekran szalonych fanów i szalone fanki zespołów w stylu BTS. Swoją drogą głosów tymże trollom użyczyły członkinie południowokoreańskiej grupy Red Velvet.

Zawiodły mnie Country trolle (liczyłam na pokrzepiający klimat ich rozśpiewanego miasteczka, dostałam bardzo smętną balladę). I nawet Kelly Clarkson nie pomogła.

Królestwo Barb to kawał dobrej roboty pod względem technicznym. Sprawiło, że naszła mnie ochota na odpalenie na słuchawkach Ozzy’ego Osbourne’a, którego (nomen omen) słyszymy w filmie! Co jeszcze chcę zaznaczyć? Techno trolle nieco trącą klimatem Rybek z Ferajny (2004, również DreamWorks), przez co miałam poczucie wtórności. Wisienką na torcie są natomiast te, którym w duszy gra Reggaeton! Choć to film o muzyce, nie ma na tym polu jakiegoś szału. Zdecydowanie wyróżnić należy jednak piosenkę The Odder Side w wykonaniu Justina Timberlake’a i SZA!

Jest ogień! 🔥🔥🔥🔥🔥🔥

Morał, jaki płynie z filmu jest jak najbardziej wartościowy i interesujący. Przekaz, że rozmaite gatunki mogą się pięknie uzupełniać, niekoniecznie ze sobą rywalizować to coś innego od kolejnej pochwały prawdziwej miłości. Podsumowując, ciekawy pomysł, sprawna realizacja (z paroma minusami — za dużo komercji i pośpiechu).

.

Moja ocena 8/10

Dla ciekawskich:

Zobacz też: Trolle. 20 faktów o cudnej animacji, od której aż chce się tańczyć! Co miała śpiewać zła Kucharka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial