Recenzje

„Smoczy Książę”. Przepiękny serial animowany od Netfliksa. Niezwykłe postaci i scenerie

Smoczy Książę (2018) stworzony został przez Aarona Ehasza (Awatar: Legenda Aanga) i Justina Richmonda (Uncharted 3). To serial osadzony w świecie fantasy, o jakim marzyłam od dawna! Mistyczne scenerie budzą podziw, są wykonane w sposób oszałamiająco piękny i niepozbawiony detali. Mamy także charyzmatyczne postaci. Nie ma latających flaków, są mistyczne runy i sekrety księżyca. Wszystko to narysowane i pokolorowane w zachwycający sposób!

Opis producenta: W fantastycznej krainie Xadia istnieje sześć głównych źródeł magii: słońce, księżyc, gwiazdy, niebo, ziemia i ocean. Ludzcy magowie tworzą ponadto magię płynącą z mroku i polują na magiczne stworzenia, by wykorzystać je w charakterze składników. Doprowadza to do wybuchu katastrofalnej w skutkach wojny między Xadią a królestwami ludzi. Troje dzieci reprezentujących wrogie obozy – dwóch ludzkich książąt oraz elfia zabójczyni, która ma ich zgładzić – odkrywa jednak tajemnicę, która może wszystko zmienić. Postanawiają więc połączyć siły i rozpocząć heroiczną misję, która wydaje się jedyną nadzieją na zakończenie wojny i pogodzenie zwaśnionych krain.

W obsadzie polskiego dubbingu znaleźli się m.in. Borys Wiciński (Ezram), Mateusz Weber (Callum), Magdalena Herman-Urbańska (Rayla), Piotr Bajtlik (Soren), Anna Szymańczyk (Claudia) oraz Wojciech Chorąży (Viren). Zarówno polska, jak i oryginalna wersja językowa jest znakomita.

Zapierająca dech w piersiach animacja

Niemal każdy odcinek serialu przynosi dużo dobrego, jeśli chodzi nie tylko o sferę fabularną, ale i wizualną. Niesamowite elfickie ogrody, największe wśród ludzkich królestw – królestwo Katolis czy wygląd smoczego jaja w sezonie pierwszym. To wszystko jest po prostu magiczne. Dawno nie oglądałam serialu fantasy pozbawionego nachalnej przemocy i z tak bardzo odpowiadającą mi stylistyką. Za ilustracje w Smoczym Księciu odpowiada studio Bardel Entertainment (choć rysunki wydają się tworzone ręcznie, tak naprawdę wykonywana są za pomocą techniki cel-shaded CGI. Polega ona na sprawianiu wrażenia, że grafika komputerowa została narysowana ręcznie.

Xadia, Smoczy Książę
Smoczy Książę

Wciągająca historia i hipnotyzujące postaci

Historia przedstawiona w serialu potrafi sprawić, że wnikamy w nią całym sobą. To cecha opowieści dobrze skrojonej, mającej magiczny pierwiastek (to nie jest może jeszcze poziom Harry’ego Pottera, ale naprawdę niewiele brakuje). Z niemal z każdą postacią jesteśmy w stanie empatyzować, każda jest jakaś. Na tle wszystkich wyróżnia się postać Claudii, przepięknej dziewczyny władającej czarną magią mocno skonfliktowanej z samą sobą. Oglądając produkcję, z jednej strony wsiąkam w fabułę, w drugiej wciąż myślę o tej postaci i jej roli w tej cudownej, ale i momentami niepokojącej historii. Doskonale napisana jest również postać zadziornej, a przy tym bardzo wrażliwej elfiej wojowniczki, Rayli.

Claudia, Smoczy Książę, Netflix
Claudia, Smoczy Książę, Netflix
Rayla, Smoczy Książę

Netflix zapowiedział powstanie 7 sezonów produkcji. To rzadka sytuacja, gdyż ta platforma lubi kasować klimatyczne i po prostu dobre seriale po 3-4 sezonach (za przykład niech posłuży Anne with the E czy Carmen Sandiego). Wierzę, że kolejne odsłony serii utrzymają poziom poprzedników, bo twórcy doskonale wiedzą , co robią i robią to wyśmienicie! 🙂

Moja ocena 9.5/10

Zobacz też: „Łowcy trolli: Opowieści z Arkadii”. 10 ciekawostek o serialu pomysłu Guillermo del Toro

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial